Ofiarność

02 lutego 2018

Br. Piotr 03Dziś w liturgii obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego, gdy wspominamy ofiarowanie pierworodnego Jezusa w świątyni. W Kościele to również dzień życia konsekrowanego. Dziś w naszych modlitwach polecamy te tysiące kobiet i mężczyzn, którzy przywdziali habit i oddali się na wyłączność Bogu w służbie całemu światu.

Nie jestem w stanie wymienić tu wielości wykonywanych przez nich posług, a wszystko cokolwiek robią, zobowiązali się czynić ze względu na Jezusa i dla Niego. Widzą Chrystusa w chorych i więzionych, starych i młodych, w wykształconych i nieuczonych. Wiedząc jak wiele zawdzięczają Bogu, nie skreślają żadnego człowieka, bo i im wiele wybaczono. Posługują udzielając sakramentów, w najdalszych zakątkach świata, do których posłał ich Pan. Często idą tam, gdzie inni nie mają już nadziei, tam gdzie panuje terror i zło, bo nawet tam trzeba zanieść światło Ewangelii.

Rezygnują z kariery czy miłości w wymiarze ludzkim, za co często są krytykowani i wyśmiewani. Za swoją wierność Chrystusowi, doświadczają prześladowań i śmierci męczeńskiej. Nie mają nic, nawet własnej woli, którą dobrowolnie zgodzili się podporządkować woli swoich przełożonych. Nie mają wielkich środków, ale robią wielkie rzeczy, bo Ten, który ich wybrał zapewnił, że będzie działał przez nich, że będą mieli władzę nad chorobami, a nawet złymi duchami, jeśli tylko zawierzą Mu i w Jego imię będą to wszystko czynić. Wszak jak to powiedział jeden z apostołów:

„Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię,aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2, 9-10)

 Ale ten sam Jezus zwraca się do nas z przynagleniem:

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 37-38)

 Zatem największym wyrazem naszej wdzięczności za ich obecność w naszym życiu, będzie modlitwa. Polecajmy Bogu zmarłych braci i siostry zakonne, by Bóg łaskawie wynagrodził im ich ofiarną służbę i zatopił w swym nieskończonym miłosierdziu wszystko to, co było oznaką ich słabości i grzechu. Módlmy się za tych, którzy obecnie kroczą drogą swego zakonnego powołania, by byli niezłomni, ufni i mężni w wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa. Niech w każdej chwili swego życia pamiętają o chwili, gdy ślubowali Bogu żyć w ubóstwie, posłuszeństwie i czystości. Niech zawsze zwracają nasze oczy ku Bogu, a nie swoje oczy ku doczesności. A na koniec módlmy się za tych, którzy słyszą głos powołania. By nie zabrakło młodych dziewczyn i chłopców, gotowych porzucić wszytko ze względu na MIŁOŚĆ i dla MIŁOŚCI (por. 1 J 4, 8).

Życzenia są może i na miejscu, ale cóż z życzeń, jeśli nie są poparte konkretnymi czynami? Możemy zrobić coś o wiele bardziej… chrześcijańskiego. Bracie, siostro, po złożeniu życzeń wszystkich habitowym i bezhabitowym, weź do ręki różaniec, uklęknij i módl się za nich za wstawiennictwem do Tej, która oddała swego pierworodnego, choć wiedziała, że jej

„duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 35)

A w dedykacji muzycznej, może to: