Cóż za bogactwo

15 lutego 2016

okoCóż za bogactwo kryje się za nabożeństwami okresu Wielkiego Postu. Chyba z racji na mój wiek, zaczynam dostrzegać i szukać w liturgii zadumy i wyciszenia, a nie hałasu, poruszeń duchowych i ekspresji charyzmatycznych liderów. Naturalnie nie ograniczam działania Boga, ale bliżej mi do tego, co stare i sprawdzone przez wieki praktyki niż do tego co kojarzy mi się bardziej z protestantyzmem niż katolicyzmem .

Weźmy na ten przykład nabożeństwo „Gorzkich Żali”. Gdy śpiewa się owe teksty, łatwo uzmysłowić sobie jak wielkie katusze przeżywał nasz Pan Jezus Chrystus i Jego Matka. Cóż dopiero pomyśleć o samym autorze lub autorach (opinie są różne) tych pobożnych tekstów? Jak bardzo musiał on umiłować i rozpamiętywać misterium męki naszego Pana? Nie potrafię być obojętny chociażby na takie słowa:

„Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta, gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta; wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie serca kochanie”

lub

„Za moje złości grzbiet srodze biczują; pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują ze Krwi Jezusa dla serca ochłody zdrój żywej wody”

Potrafili kiedyś dobierać słowa…

Nie wolno również zapominać o kazaniach pasyjnych wygłaszanych w ramach tego nabożeństwa. Nie każdy ksiądz jest świetnym mówcą i choć na takim nabożeństwie są ci, którzy tego pragną, to zdarzają się duchowni, którzy nie wykorzystują w pełni tej okazji, by dotrzeć z mocnym przesłaniem do serc wiernych. Na szczęście w tym roku, w naszej parafii mamy rewelacyjnego kaznodzieję. Kazania głosi ks.Paweł Gwóźdź odprawiający Mszę Świętą w nadzwyczajnej formy Rytu Rzymskiego. Co dodatkowo wzmacnia jego przekaz, to temat, którym jest właśnie Ofiara Eucharystyczna. Będziemy małymi krokami zgłębiali tę wielką Tajemnicę, która ma miejsce na ołtarzach całego świata, a którą my widzimy tylko w jej symbolicznym i doczesnym wymiarze.Jeśli Bóg udzieli mi tej łaski, że będę mógł uczestniczyć przez wszystkie niedziele Wielkiego Postu w tym nabożeństwie, to liczę, że moja świadomość i wrażliwość na piękno liturgii katolickiej, stanie się o wiele większa. Niech Duch Święty udziela swego światła ks. Pawłowi, a nas zbliża do Bożych prawd. Zachęcam moich znajomych i te kilkanaście osób, które czytają moje wpisy do udziału w tym nabożeństwie. Zbyt łatwo zrezygnowaliśmy i przekreśliliśmy stare formy pobożnościowe, które naszych przodków przywiodły do Chrystusa. Szczególnie młodych zapraszam. Nie jest prawdą, że to co stare nie nadaje się dla was. Jaką formę pobożnościową zostawicie po sobie? Koncerty w kościołach i rockowe Drogi Krzyżowe? Dajcie sobie szansę, wczytajcie się w słowa śpiewane i recytowane podczas tych nabożeństw, a kto wie, może i wy odkryjecie, to co zachwyciło waszych przodków…