Piękna historia…

29 sierpnia 2016

DSC_9142Na jednym z portali, przeczytałem informację o niesamowitym duecie ojca i syna. To historia z piękną muzyką w tle. O czymś dobrym i budującym zawsze warto pisać.

Sam jestem synem, ale równocześnie cieszę się z błogosławieństwa ojcostwa i doskonale potrafię wczuć się w rolę syna, który musi zmierzyć się z choroba ojca. Ojciec Ted McDermott, od czasów młodości uwielbiał śpiew i choć imał się różnych zajęć, by utrzymać rodzinę, zawsze muzyka i śpiew, były tym, co kochał robić najbardziej w wolnych chwilach i czym chciał zafascynować swego syna o imieniu Mac.

Niestety choroba Alzheimera zrobiła swoje i ów sympatyczny starszy pan, ma takie momenty, że nie pamięta nawet twarzy swoich bliskich. Jednak jakimś cudem, wciąż pamięta słowa swoich ukochanych piosenek. Warto zobaczyć tę niesamowitą więź ojca i syna i posłuchać, jak obaj śpiewają. To wielki hołd dziecka wobec ojca, co dziś tak rzadko się zdarza.

Mac McDermott, za pośrednictwem tych filmików, próbuje pozyskać środki, które przeznacza na badania nad tę straszną chorobą. Jeśli lubisz piękną muzykę, śpiew bez udziwnień i stękań, a także pragniesz się autentycznie wzruszyć, to polecam ci zobaczenie poniższego filmiku i odwiedzenie profilu The Songaminute Man.

Taka historia jest doskonałą odtrutką na wiadomości, którymi bombardują nas media, gdzie dominują afery i leje się krew. Tu mamy do czynienia z pięknem życia…