Kościele, dokąd zmierzasz?

04 czerwca 2019

Na stronie KAI (Katolickiej Agencji Informacyjnej) przeczytałem artykuł, podsumowujący wybory do Parlamentu Europejskiego. Przeczytałem i oczom nie wierzę. Można się z niego dowiedzieć, że abp Jean-Claude Hollerich piastujący funkcję przełożonego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) powiedział, że cieszy się z dobrego wyniku zielonych, jak i ze stosunkowo słabych wyników partii populistycznych. Martwi się też, że wśród wyborców owych partii populistycznych jest tak wielu katolików. Warto tu przytoczyć słowa księdza biskupa, który analizuje powody dziwnych wyborów katolików:

„Czują się więc zawiedzeni. Dlatego katolicy głosowali na partie, które występują przeciwko elitom systemu europejskiego. Druga przyczyna tego, że katolicy głosują na populistów, to fakt, że nasz katolicyzm nie jest żywy. Staliśmy się Kościołem bardzo rytualnym, bardziej ideologicznym niż pełnym wiary. Potrzebujemy nawrócenia Kościoła w Europie, by spotkać Boga w dzisiejszej rzeczywistości. Bóg przez nią przemawia do nas, a my Go nie słuchamy”

Mogę zrozumieć, że Luksemburg gdzie urzęduje arcybiskup, nie został dotknięty socjalistycznym rajem i jedyne skojarzenia jakie ma z lewicą, to pijackie wybryki komisarza Junckera. Ale żeby tak wysoki dostojnik kościelny nie miał fundamentalnej wiedzy na temat tego, co głoszą owi zieloni i ci groźni populiści, jakoś nie chce mi się wierzyć. Czy ksiądz arcybiskup, chce powiedzieć, że Bóg przemawia do nas przez postulaty zielonych, którzy popierają aborcję? W jakim punkcie swej ideologii zieloni są zbieżni z tradycyjnym nauczaniem Kościoła? Czy nie wie, co głoszą dojrzalsi zieloni czyli czerwoni? Jak wprowadzili mordowanie chorych pod hasłem tzw. dobrej śmierci, jak doprowadzili do śmierci ponad 50 mln nienarodzonych rocznie i jak zdemoralizowali całe społeczeństwa, sprowadzając człowieka do aktywności seksualnych? Na pewno to wie, więc w imię czego głosi takie poglądy? Obawiam się, że to kolejny głos nowego liberalnego chrześcijaństwa.

Wydaje się, że według wspomnianego dostojnika, takie osoby jak Robert Schuman (sługa Boży), to typowi populiści, a Altiero Spinelli (komunista), to mąż stanu? Osobiście wybieram populizm w stylu Schumana. Proszę też Boga o opamiętanie dla wielu biskupów, kapłanów i osób świeckich, by wybierali Jezusa Chrystusa i nie wchodzili w dialog z tymi, którzy chcą Kościoła poddanego światu i terrorowi poprawności politycznej. To śmieci nie warte naszego zainteresowania. Chrystus wskazał nam, jak zachować się wobec tego typu pokus:

„Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»” (Mt 4, 8-10)