Humor angielski

17 maja 2016

terrorBardzo lubię humor angielski. Może nie wszystko do mnie trafia, ale generalnie przepadam za ich luzem i dystansem do siebie. Jednak to, co usłyszałem jadąc rano do pracy, trudno zaklasyfikować do dreszczowca czy komedii. Pani z serwisu informacyjnego, z rozbawieniem w głosie podała informację, że podczas rozgrywek Premier League, ewakuowano kibiców ze stadionu Manchesteru United. Powodem ewakuacji było zagrożenie bombowe.

Sytuacja dość nieprzyjemna, jeśli się weźmie pod uwagę ostatnie wydarzenia na starym kontynencie. Według pani redaktor, w jednej z toalet stadionowych odkryto telefon komórkowy przytwierdzony kablami do pakunku, z którego wystawały antenki. Nie wiem, jakbym zareagował na taki widok, ale zapewne zapomniałbym o tym, co mnie tam sprowadziło. Okazało się, że jakaś firma wcześniej przeprowadzała ćwiczenia antyterrorystyczne i zapomniała zabrać atrapę bomby. Owa gafa i odwołanie meczu, ma ponoć kosztować klub kilka milionów funtów, ale tej ostatniej informacji nie jestem do końca pewny, bo brzmi to dość niewiarygodnie.

Jeśli można mówić o komizmie takiej sytuacji, to fakt, że coś takiego zapomniano. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jakiś pracownik ochrony poszedł za potrzebą i zapomniał pakunku symulującego bombę lub, co bardziej kuriozalne, ktoś z firmy specjalnie schował ów pakunek w toalecie i podczas ćwiczeń „bomba” nie została odnaleziona. Po zakończonych zajęć, stwierdzono, że jedna atrapa w tą czy tamtą nie robi różnicy i wszyscy poszli do domów. Oczami wyobraźni widzę jak wybija godzina 17:00 i wszyscy kończą ćwiczenia i idą na herbatkę, jak w znanym polskim filmie. Polecam poniższy link i proszę przesunąć film na 42:25 min.

Nie można wykluczyć jeszcze jednej możliwości, że bomba była prawdziwa i ewakuacja też, a służby chciały tylko zatuszować sprawę, by nie wzbudzać wśród wyspiarzy paniki. Mogłoby być też tak, że to rzeczywiście jakaś grupa terrorystyczna podrzuciła atrapę, by sprawdzić reakcję odpowiednich służb. Scenariuszów jest wiele i myślę, że pierwszy lepszy pracownik policji mógłby dorzucić jeszcze kilkadziesiąt możliwości. Biorąc pod uwagę media zachodnie, które specjalnie cenzurują i ukrywają informacje o poczynaniach islamskich ekstremistów, nie możemy wykluczyć, że zagrożenie było prawdziwe, ale chciano jakoś wytłumaczyć ewakuację tysięcy ludzi.

Jakby nie było, cała ta sytuacja to kolejny dowód, że Europa się boi i nie ma pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Czy ów strach jest uzasadniony… Zakładam, że przekonamy się o tym szybciej niż myślimy.